 |
zdeptajmy przeszłość. zostawmy ją za sobą. zajmijmy się teraz przyszłością, ale tym razem RAZEM, nie osobno.
|
|
 |
Nie wierzę dziś, ale chcę wierzyć jutro
Chcę patrzeć w przyszłość, nie mówić trudno
|
|
 |
- muszę zadzwonić tatę, żeby znaczki mi przywiózł. - po co? - zapytałam zdziwiona, po szkole jak zwykle nieogarnięta i trochę podirytowana. - muszę przynieść coś czym muszę się pochwalić na GDW, a, że Ty masz szkołę, to wezmę klasery ojca. na dźwięk ostatniego słowa z tego rozbrającego zdania, przytulił mnie, jak zawsze. to nie chłopak, to prawdziwy skarb.
|
|
 |
mimo problemów, nieogarniętej ilości nauki, kłopotów z rodzicami jestem szczęściarą. nie pytaj dlaczego, odpowiem. po prostu znalazłam Ciebie.
|
|
 |
ja przynajmniej wiem kogo i czego chce, a ty? ty podobno nadal 'ogarniasz' uczucia.
|
|
 |
mam nadzieję, że umarłam. że ja, to tylko ciało bez duszy, bez serca, bez wspomnień. bez niczego.
|
|
 |
wolałabym żebyś mnie kochał, bo lubić to można czekoladę.
|
|
 |
zabrała mi moje szczęście. tak po prostu. zabrała mi to co sprawiało mi radość; jego uśmiech, oczy, usta, serce.. zabrała. hah.. głupia zdzira.
|
|
 |
"pij mleko, będziesz wielka!" tsaa. chyba gruba.
|
|
 |
powiedz co czujesz, może wtedy będzie mi łatwiej.
|
|
 |
ciągle się uśmiechasz, ale to nic nie daje. przecież wiesz jak dobrze cię znam, i że z twoich oczu wyczytam wszystkie twoje cierpienia.
|
|
 |
mówisz, że nie tęsknisz, choć widać w twoich oczach cierpienie, które próbujesz ukryć.
|
|
|
|