|
10 dni, daję sobie 10 dni a potem już nigdy nie wspomnę. Trzeba nie tylko zakończyć rozdział, trzeba zamknąć książkę skoro już piszę nowa. 10 dni by wspominać, by znowu czuć, by tęsknić, by pozwolić tej nadziei się tulić. Potem łapię za knot. Może trochę zaboli ale potrzebuję odetchnąć czystym powietrzem bez zapachu dawnych uczuć.
|