|
mimo wszystko chciałabym, żebyś umarł przede mną. miałabym,
wtedy pełną świadomość, że już żadna inna nie skosztuje Twoich ust.
wiem, że to cholernie
egoistyczne, ale zwyczajnie marzę, żeby przysiąść przy Twoim grobie,
delikatnie całując marmur nagrobka, w końcu obiecałam, że Cię nigdy
nie zostawię, a odchodząc jako pierwsza, załamała bym daną obietnicę.
|