|
chcę żebyś upadł. tuż przede mną,przysunął twarz do ziemi,zbliżył się stopniowo,aż twój oddech będzie muskał beton. chcę żebyś stanął na kolana i błagał o mój powrót,abyś był gotów własną duszę sprzedać za moje "kocham". chcę żebyś poczuł to ukłucie zdrady,tą pustkę straty i niedosyt miłości - to wszystko co ja czułam przez ten rok bycia przy tobie,lecz jakby za tobą. chcę,żebyś zrozumiał,jak to jest kochać kogoś obojętniejszego niż głaz. zmieniłam wreszcie zasady tej chorej gry./nieswiadomosc
|