Kobiety. Człowiek zawsze rozumie je wtedy, kiedy odchodzą już naprawdę. Tylko tego dnia: ale ani o minutę wcześniej. Choćbyś nawet żył z jakąś przez dziesięć lat czy więcej, to i tak nic z tego; one zawsze mają w kieszeni taki drobiazg, który Ci wszystko niszczy w tej właśnie chwili, tak, że zostaniesz nagi i pusty i będziesz musiał wszystkiego się uczyć od początku. Już one potrafią Ci wyrwać ostatnie kolorowe piórko z tyłka.
|