dziś widzę cię z nią. kiedyś ja byłam na jej miejscu, ja szłam obok ciebie na korytarzu, ja trzymałam cię za rękę, ode mnie każdego dnia dostawałeś buziaka na powitanie, to mnie wyróżniałeś wśród tłumów na ulicy, to mi cały czas powtarzałeś że mnie kochasz, to o mnie myślałeś przed zaśnięciem i to ja byłam twoją pierwszą myślą po przebudzeniu. i kiedy dochodzi do mnie, że pozwoliłam żeby to wszystko zniknęło, nie potrafię sobie tego wybaczyć. cholernie zazdroszczę jej tego, że ma to, czego ja wcześniej nie doceniałam. i każdego dnia się załamuje, kiedy myślę że już nigdy tego nie odzyskam.
|