Nie oddycham już. Tracę grunt pod nogami. Odchodzę w zapomnienie.
Jeśli umrę nikt nie zapłacze. Nikt nie będzie pamiętał. Każdy uśmiechnięty wyciągnie w górę ręce.
Moje myśli, nadzieje, marzenia będą nic nieznaczącą przeszłością.
Każdy pójdzie swoją drogą, po swoje cele.
Jestem już martwa, nie przejmujcie się.
Egzystuję, abyście myśleli,że jest dobrze. Tak myślicie, tak.
|