Istotka, która ma sto sześćdziesiąt centymetrów wzrostu. Niebieskooka, brązowowłosa istota, która kocha tak potężnie, że toksyczność uzależnienia trwa w niej od kilku dobrych lat. Istota, która uzależniła się tak mocno, że nie istnieje na świecie taka moc, która zdołałaby to zniszczyć. Istota, mała istota człowiecza, która uznała świat za ruinę wspomnień miłości zaprzyjaźnioną z cierpieniem. Istota, która chce kochać, ale nie potrafi zrzucić z swych ramion ciążącej na niej przeszłości. Istota, która marnuje swoje życie z każdym wdechem, spojrzeniem zawierającym w sobie stuprocentowy ból. Istota, która cierpienie uznała za swoją matkę, a płacz był jej bratem, który zawsze ją dobijał. Istota, która została pozbawiona jakiegokolwiek cholernego sensu życia. Istota, która ma przy sobie tylko złudne, niszczące ją emocje- nic po za tym. Istota, która się zgubiła drogę, kierując swoje stopy w złym kierunku. Istota, która potrzebuje Twojej pomocy, zrozum to w końcu.
|