Nie lubiłam kiedy ciągle się na mnie wpatrywał, czułam się wtedy niekomfortowo. A jednak- równocześnie czułam się wyjątkowo, jakbym była dla niego ważna. 'Idealny chłopak' myślałam zawsze. Taki kochany. Ale można się pomylić patrząc ludziom w oczy- bawił się tylko mną, byłam dla niego zabawką, kolejną zdobyczą, to była jego gra- rozkochać mnie w sobie. Jak widać udało mu się. Zawsze wygrywał. Nie pojmuję jak mogłam się aż tak nabrać.
|