Wiesz co tak naprawdę kruszy moje serce ? To jak unosi na mnie głos, lub odrzuca mnie. To jak uzupełnia słowami niektóre zdania i z jakim tonem je wypowiada. I może chwilami rozpadam się na części, ale On potrafi mnie w jednej sekundzie złożyć w całość.. Nie rozumiem tego, że chwilami mnie rani, ale jednak jak nad tym pomyślę głębiej, to złamał by mnie nieodwracalnie w pół odchodząc. Tak naprawdę, to jego jedno, krótkie ' koniec ' zraniło by mnie doszczętnie, obracając moje serce w pył.
|