Siedzę zamknięta w pokoju.
Zapłakana.
Za ścianą słyszę krzyki.
Płaczę jeszcze bardziej.
To mama.
To tata.
Kiedyś tak bardzo zakochani.
Dziś na siebie nie mogą patrzeć.
Nienawiść się z nich wylewa.
Najbardziej cierpię ja.
Ich córka jedyna.
W objęciach tule misia.
Trzęsę się z zimna i wylewam łzy.
Tylko niekochane dzieci tulą misie, takim dzieciom potrzeba jest odrobina czułości.
I nadal słyszę krzyki.Nadal lecą łzy.
Tulę już tylko misia,nikt inny nie tuli mnie.
|