- Nienawidzisz mnie? - Nie. - Wstydzę się. - Wiesz co? Rzygać mi się chcę jak na Ciebie patrzę...- I co ja mam teraz zrobić? - Nie wiem. Rób co chcesz, to Twoje życie.- Nie dasz sobie beze mnie rady. Nie będzie wygodnie. Będzie normalne życie, przed którym się zawsze kryłaś. I co? Nie jesteś taka harda. Myślisz, że wsiądziesz na mnie i będziesz jechać na moim poczuciu winy? Ni chuja.Żyłem z tym przez 5 lat, skończyło się. Chcesz, to odejdź, nie będę Cię zatrzymywać. Tylko zastanów się co dalej.
|