jest tak jak myślałam.
chyba wróciłeś, nie wiem nie jestem tego do końca pewna.
za dużo się nacierpiałam i za wielką miałam nadzieję,
że wrócisz, żebyś teraz tak po prostu odszedł.
nie chcę tego, sama nie wiem dlaczego.
może dlatego, że wciąż cię kocham? tak, to może być ten powód.
wiem, to już staje się dziwne, ale ja inaczej nie potrafię.
nie potrafię w żaden sposób zmienić tego, co do ciebie czuję.
próbowałam, ale nie chcę i nie potrafię.
nie chcę być to czytał, bo odnoszę wrażenie, że wcale to ciebie nie obchodzi.
wydaje mi się, że jestem dla ciebie nikim, nic do mnie nie czujesz.
może i się mylę, ale nie potrafię pozbyć się tej myśli.
to beznadziejne, wiem.
|