Kiedy byłem młody, chciałem zmieniać świat. Dorosłem i pojąłem, że nie dam rady zmienić świata, więc postanowiłem zmienić swój kraj. Okazało się jednak, że to zbyt trudne dla mnie zadanie. Tak więc... zabrałem się ochoczo za moją rodzinę – postanowiłem przynajmniej ją zmienić. Teraz, gdy mam już białe włosy, dotarło do mnie, że trzeba było najpierw zmienić siebie. Gdybym to uczynił – być może wpłynąłbym na moją rodzinę, ta wpłynęłaby na kraj, a mój kraj mógłby zmienić świat.
|