Boję się. Boję się analizować Twoje słowa. Teraz kiedy już Cię nie ma. Boję się, że kiedy zacznę zdanie po zdaniu rozkładać na sens kryty pod ich wypowiedzią dojdę do kłamstw. Do zmyśleń, nieprawd i fikcyjnych Twoich myśli, które po ujrzeniu światła dziennego wykończyłyby moją duszę i serce.
|