|
mam 10 lat, są wakcje. do mojego kolegi przyjeżdża jego kuzyn. można powiedzieć 'miłość od pierwszego wejrzenia' ta pierwsza, dziecięca. jestem nieśmiałą dziewczynką, a on jeszcze bardziej. przez 4 lata to samo, co roku. bardziej dojrzali w uczuciach w końcu się poznajemy, dowiaduję się o nim bardzo wiele. nawet takie szczegóły jak to, z jaką nauczycielką ma matme. widzę go jedynie w dobrym świetle. ale to się zmienia kiedy rozmawiam z jego siostrą. mimo, że miał 15 lat, to zranił już nie jedną dziewczynę. robił dokładnie tak samo jak ze mną, udawał nieśmiałego wrażliwego, rozkochiwał w sobie po czym rzucał. po tej rozmowie bałam się z nim zobaczyć. w końcu przypadkiem na niego wpadłam i wyrzuciłam z siebie wszystko to, co leżało mi na sercu. on nic nie powiedział, po prostu odszedł. po jego wyjeździe rozmawiałam z kolegą, który powiedział mi, że ten chuj planował mnie zaliczyć. nie wiem co teraz, on jutro przyjeżdża. rok starsza więcej rozumiem, dużo przeszłam. boję się tego. /i.w.s.u
|