Wszystko się wali .Jakiekolwiek wartości, życie, wszystko co dotąd robiłam przestaje mieć sens.Mam chęć uciec przed tym wszystkim.Najgorsze jest jednak uczucie , że właśnie straciłam kogoś i że to, co było się nigdy nie powtórzy.Że już na nikim nie będzie mi tak zależeć to już niemożliwe żebym była tak szcęśliwa jak kiedyś.Po prost wszystko sie skończyło i już nie wróci. Czuje fizyczny ból w piersiach a do tego łzy lecą same z oczu.Przychodzą mi do głowy wszystkie sytuacje jakie między nami zaistniały i tera jestem w stanie sobie powiedzieć że to nie tylko twoja wina i że ja też zjebałam . Sama sobie jestem winna ale mimo wszystko jakoś dam rade z moimi mordkami bo są przy mnie cały czas ;*
|