|
Spotykałam się z nim bardzo często . Gdy nie byliśmy razem , cały czas gadaliśmy przez telefon ,lub w wyjątkowych chwilach wystarczyły nam esy . Bez przerwy gadaliśmy o naszych uczuciach . Od jakiegoś czasu wogule się nie kłóciliśmy , poprostu nie potrafiliśmy nic na siebie wymyśleć ,akceptowaliśmy się w całości . Był piątek . Zapowiadał się wspaniały weekend nad jeziorem wraz z przyjaciółmi i oczywiście z nim . Miał po mnie wpaść . Gdy w końcu zapukał do moich drzwi szybko wybiegłam i mocno go pocałowałam .Widziałam to szczęście w jego oczach , choć nie było one nowością i tak przynosiło mi ulgę . Od samego rana do wieczora potrafiliśmy tylko spacerować i rozmawiać . Było tak też dziś . Na następny dzień byłam już gotowa do wyjazdu i po całym domu szukałam kluczy . Właśnie wtedy dostałam od niego sms'a o treści : ' Kochanie ; * nie jadę baw się dobrze . Przepraszam . ' Byłam wściekła, zaczęłam rozpakowywać swoje rzeczy , bo jasne było że nie jadę bez niego . Część 2 / fuun.house_
|