Możliwe ,że to ostatnie z moich wpisów, że za niedługo rozpętam to piekło które, we mnie siedzi. Przyjdę do domu, zpakuję kilka najpotrzebniejszych rzeczy, złapię fona i wybiegnę, pójdę przed siebie mając w dupie konsekwencje. Będę włóczyć się przez kilka dni,popijając szlugi wódą, mdlejąc z wycieńczenia, po czym pozwolę się im znaleźć. Wysłucham wykładu na temat, dlaczego jestem taka nie odpowiedzialna i jak bardzo się na mnie zawiedli. Następnie ze łzami w oczach, opowiem im wszystko, pokażę rany na mich rękach, które od pewnego czasu systematycznie się tam pojawiają. Dostanę wszystkie możliwe kary i szlabany. Ale to chyba nic nie zmieni, oni się nie zmienią, Tak powinnam to zrobić , tylko nie wiem czy dam radę... / ReFoLi
|