Jakimś cudem zdarzyło nam się być na tej samej imprezie , zaloty do innej i dzikie spojrzenia w moją stronę , sprawiły że przypomniałam sobie tą datę , tak to właśnie w tą noc wszystko się zaczęło... Nie wytrzymałam , wyszłam niby na fajkę , wybiegł za mną , ja niby nie zauważając szłam pewnym krokiem przed siebie , zobaczyłam pijanego kumpla śpiącego na ławce,gdy mnie objął powiedziałam że idę właśnie do niego , wyszeptał "masz minute " jakieś rozkazy ?! moim spojrzeniem dałam mu do zrozumienia że mnie to nie rusza .. Powiedział dość spokojnie "Będę tu czekał na Ciebie" gdy wróciłam lekko zdjął moją torebkę z ramienia słodko mrucząc " teraz musisz po nią przyjść" niepewnym krokiem podeszłam gdy przycisnął mnie do ściany delikatnie całując po szyi , wiedział że tęsknie , sprawił że znów nie mogę przestać o Nim myśleć .. A najgorsza jest ta słabość do Niego, wiem że jeżeli znów zacznie mnie całować , dam się ponieść emocją . Chociaż wiem że dla Niego to nic nie znaczy.
|