` Teoretycznie wychowałam się sama. Kobieta , która mnie urodziła spierdoliła do Francji od razu jak tylko ujrzałam dzienne światło. Nie znając ojca wyruszyłam w świat , w którym koka sypie się z drzew , a wóda leje się z nieba. Jako mała dziewczynka lubiłam chodzić w kapturach i latać z chłopakami za piłką. W gimnazjum wpadłam w ćpanie. Wyciągnęła mnie z tego kumpela za którą oddałabym życie. Wychowało mnie osiedle , które na zawsze wbite będzie w moje serce. Nigdy nie będę traktowała tych chłopaków z którymi się wychowałam , jako maszyny do seksu. Zawsze będą dla mnie jak bracia i nigdy nie pozwolę ich skrzywdzić. Może i nie mam rodziców , ale to nie znaczy że nie potrafię sobie radzić. Po prostu czasami nie ma mi kto wskazać co jest złe , a co jeszcze gorsze w tym całym życiu. / abstractiions.
|