Rzuciłam sercem o panele, później o ścianę . I jeszcze w okno. Deptałam, kopnęłam. Naplułam . Wbiłam tępy nóż i dziurawiłam igłami. Pocięłam , rozprułam i krzyczałam na nie.W końcu wykończona wsunęłam pod łóżko. Szepnęłam "Do jutra kochanie". Poszłam umyć zakrwawione ręce. Śmiałam się gdy przypomniałam sobie do czego było mi ono potrzebne.
|