Dziś nie mogę wyobrazić sobie jak cholernie dużo niedociągnięć z jej strony widziałam, jednak starałam się ich nie dostrzegać, nie zważać na niewielkie błędy, jakie popełniała. Mam nadzieję, że będzie na tyle dobra, że nie rozpowszechni ani jednej z moich spraw prywatnych. Nie mam zamiaru zniżać się do jej poziomu, rzecz jasna, jednak myślę, ze choć w dziesiątej procenta zachowa granice dobrego smaku i nie ujawni tego, co mogłoby mi w jakikolwiek sposób zaszkodzić. Jeśli jednak tak się stanie, żaden problem. Nie mam jakiś wielkich sekretów, a te, które są naprawdę ważne, zawsze zachowuje dla siebie, nie ujawniam ich nawet przyjaciołom, to w końcu sprawy prywatne, bądź takie, o których nie powinni dowiedzieć się osoby trzecie, nawet takie jak oni.
|