nie odzywała się przez pół dnia, nie dawała znaku życia, nie odbierała telefonów, nie odpisywała na sms, nie było jej w domu, nikt nie wiedziała gdzie jest, martwiłam sie o nią.. za każdym kolejnym połączeniem do niej coraz więcej łez nabierało mi się w oczy.. na szczęscie okazało się że wszystko w porządku że już wraca do domu, nie dałabym rady bez niej.. jest jak druga siostra, z którą mogę wszystko..
|