[AD5].Próbowałam szukać z tobą kontaktu,ale zrobiłeś wszystko bym go nie znalazła.Całe dnie siedziałeś w domu i piłeś.Po sześciu tygodniach wreszcie się odezwałeś,zadzwoniłeś w nocy,trzecia?Czwarta?Kazałeś mi wyjść przed dom.Było strasznie zimno,ale kazałeś mi przyjść.Szybko ubrałam ciepły sweter,stare emu,włosy związałam w luźny kok i wybiegłam przed blok.Stałeś tam,zgarbiony,smutny,blady.Podbiegłam do ciebie i rzuciłam ci się na szyje,tak to pamiętam.Pamiętam też twoje głębokie zdziwienie..spojrzałam na ciebie z miłością,po czym pocałowałam cię najczulej jak tylko potrafiłam.
|