[cz. 1] Szłam przez korytarz z koleżanką, trzymając w jednym ręku książkę od angielskiego, a w drugiej ulubiony napój. Robiąc kolejny krok zauważyłam znajomą bluzę, wiedziałam, że to Ty. Przeszłam obok Ciebie, jak gdybym wcale Cię nie spostrzegła, nie poczuła zapachu, ani ciepła, które masz w sobie tylko Ty. Jedynie moja twarz lekko posmutniała, a oczy zaszkliły się od wspomnień. Koleżanka pomachała mi dłonią przed nosem, dając wyraźny sygnał, że właśnie mówiła coś ważnego, a ja zamiast jej słuchać, oddalałam się w czas przeszły, którym był on.
|