Z gracją opadła na łóżko. Zamknęła oczy, przygryzła dolną wargę przypominając sobie co działo się wcale nie tak dawno temu.Przypomniała sobie każdy jego dotyk, każdy dotyk jego ust. Każde ciepłe słowo, opiekuńczy gest. Pogrążała się dalej we wspomnieniach.Przypomniała sobie, jak zasnęła w jego ramionach kiedy była u niego.Obudził ją wtedy delikatnym pocałunkiem "Kochanie zaraz masz autobus".Pamięta jak robił z siebie idiotę w Parku żeby tylko się uśmiechnęła.Ze wspomnień wyrwał ją dzwonek do drzwi. W drzwiach stał on. Dał jej namiętnego buziaka i porwał na spacer, aby znowu miała co wspominać.
|