Wróciłabym znów do 25.08.2001 roku. Wielkiej rodzinnej imprezki. Hucznego wesela mojego brata i bratowej. Co z tego, że było to za małolata, ale łezka w oku się kręci, że oni z sobą już dziesięć lat są. Uwielbiam oglądać na kasecie ten moment kiedy tato bratowej prowadzi ją do ołtarza, a za nimi zadowolone buźki moja i kuzynki z trenem w ręce. Co to był za dzień, ach! < 3 // n_e
|