dzisiejszej nocy śniło mi się, że siedziałam z jakimś kumplem na ławce w parku. kiedy przyszedł czas pożegnania kumpel chciał mnie pocałować, bo zrobiło się tak nastrojowo. odepchnęłam go szybko po czym szepnęłam, że swojego księcia mam i nie chcę go zmieniać. :p // n_e
|