Wiesz, co? Już nie będę przybiegać na każde Twoje zawołanie, nie będę mówić tego, co mi pozwolisz mówić, nie będę dzwonić. Po prostu sobie odpuszczam. Nie ma sensu ciągnąć czegoś tak cholernie bezsensowego. Nie będę udawać, że jestem taką, jaką chcesz żebym była. Żegnaj.
|