że w jej włosach poczujesz mój oddech, na jej brzuchu napotkasz nocą moje ręce.
i jeśli czasem wciągając cię w siebie, aż do zachłyśnięcia pomyli nasze imiona
nie myśl o mnie z nienawiścią. to ja
uczyłem ją jak dziecko nie wstydzić się krzyku imion nagich ciał, to ja czasem jeszcze
mówię do ciebie.. wtedy myślałem, że mówię tylko do niej.
twój cień w jej oczach to mój cień, jej głos pełen niepokoju to mój głos. gdy ona cofa
się z lękiem ja powracam. pamiętaj, na każde twoje słowo zbyt ostre,
na każdy gest nie dość szczery, ja powracam. pamiętaj,
i jeśli kiedyś sama zapłacze nocą, nie wchodź do jej pokoju.. (Cz.II)
|