uwielbiam to , gdy mogę wejść zbijając z każdym pionę . gdy na wstępie ktoś z nich w rękę wkłada mi już browar. gdy tylko się odwracam krzycząc donośne ' Kamil ? ' i przywitanie przytulając każdego z nich. to długie rozmowy, puszczanie mocnych kawałków i lejąca się wódka. to wypalone fajki i pety na ławkach . to Oni - mówiący mi o sobie ostatni raz, tak pięknie łkający na słowa ' no to żegnaj '
|