cz. IV . a ona tym razem nie wytrzymała . wyrwała się z jego objęcia . krzyknęła przez płacz : ' jak możesz mi po czymś takim przyjaźń proponować ?! weź człowieku się zastanów nad sobą ! jesteś dupkiem , cholernym dupkiem .. którego nie beęde nigdy w stanie znienawidzić przez miłość . ' kończąc to wybiegła z przystanku , a on debil nawet nie podniósł dupy z ławki żeby pobiec za nią .
|