Kiedyś chciałam być kosmonautą. Będąc brzdącem 'świat dorosłych' wydawał się być taki odległy, niczym kosmos. Chciałam być dorosła jak najszybciej. Chciałam sama smażyć sobie jajko, mieć portfel wypchany ulotkami, kuponami, talonami zniżkowymi, sama wychodzić na balkon i nie musieć stawać na palcach by coś zobaczyć. Teraz jestem już duża i znów chcę być dinozaurem. Cofnąć się w czasie i chcieć ewlolucji. Tęsknię za tym, gdy czegoś tak bardzo mocno chciałam i wiedziałam, że to nadejdzie. Teraz chcę tylko niemożliwego. A bynajmniej trudnego do zrobienia. Czegoś ku realizacji czego muszę się 'postarać' a nie tylko 'dorosnąć'. Dorastanie to dziwny okres. Teraz, kiedy cm w górę mi nie przybywa, a dni pędzą coraz szybciej myślę że wcale nie warto było tak szybko stawać się dorosłą. Kiedyś mogłam nienawidzić kogoś za to, że nie chciał ze mną pokopać piłki pod blokiem, teraz nie lubię za obojętność. / ravennn
|