nie lubiłam Cię za to, jaki byłeś dla wielu znajomych. uwielbiała Cię za to, jakim byłeś w stosunku do mnie. a byłeś naprawdę zupełnie inny. taki szczery, prawdziwy. nie zgrywałeś wielkiego podrywacza, zadufanego w sobie. byłeś taki uśmiechnięty, nie zakrywałeś się pod skorupą popularności jaką narzucili Ci ludzie. niezwykle normalny. - taki byłeś. ale w tej swojej normalności miałeś nutę wyjątkowości, która uczyniła Cię na pozór zwyczajnym, jednak w jakimś stopniu tajemniczym. odkryłam w Tobie uczucia, o których Ty nie miałeś pojęcia. ja zresztą też. ale ciesze się, że do tego doszło. może w końcu ludzie zaczną postrzegać Cię takim, jakim w rzeczywistości jesteś?
|