ile dałabym by zapytał tak jak dawniej: 'co tam?' ja nie wczuwając się, ze pyta o życie powiedziałabym nic, po staremu albo nudy. a przecież tak wiele się dzieje. mogłabym mu powiedzieć szkoła, papierosy, dom, alkohol, strach, nadzieja, samotność. ale nie mówiłam nic. dlaczego?
|