była w 2 nocy. siedziałam na parapecie otulona grubym kocem. w rękach trzymałam gorący kubek czarnej kawy z bitą śmietaną. księżyc oświetlał mój pokój co mnie niemiłosiernie wkurzało. myślałam o tym co było, a co dopiero czas może przynieść. boję się tego.. to wszystko zaczyna mnie trochę przerastać. co jeśli sobie nie poradzę? jeśli nie podołam? /happylove
|