|
postanowiłam posprzątać biurko, włączyłam na ful winapa i zaczęłam od wyrzucenia wszystkich papierków i karteczek. w pewnej chwili natknęłam się na bardzo ważne dla mnie zdjęcie. usiadłam obok w fotelu, łzy spływały mi strumieniami, w tej chwili usłyszałam piosenkę 'Nie zapomnij o mnie'. Nigdy tak nie reagowałam, przecież na ścianie miałam całą tablice z naszymi wspólnymi zdjęciami. Wstałam, otarłam łzy, powiedziałam do siebie, że muszę być silna zerwałam kilka z nich i rozdzierałam je bez żadnych skrupułów, po chwili opadłam na ziemię wraz ze resztkami papieru i dławiąc się łzami. i ty to nazywasz wspomnieniami, miłością na odległość? to według Ciebie przypadek, że włączyła się mi 'nasza piosenka'? wybacz, nie wierze w takie zbiegi okoliczności.
|