stała sama w parku dzwoniąc do niego. oczy miała całe zapłakane . po odebraniu przez niego komórki , w tle można było dosłyszeć słowa takie jak : 'olej ją , masz tu swoją dziunie , nie pójdziesz teraz do niej '' , po czym odezwał się głosem lekko upitym już 'no cześć kochana , wiesz z tym naszym wyjściem raczej nie wypali , może kiedy indziej ' nagle do z głośnika zaczął dochodzić zaciągający
głos damski ' kotku , skończ już rozmowę . dziewczyna przez łzy , wykrzyczała do telefonu 'skurwiel ' i rozłączyła się . rzuciła telefonem i usiadła na środku drogi , chowając głowę w kolana. ' jeszcze pożałuje ' powiedziała donośnym głosem. wstała, akuratnie przechodził koło niej jakiś obcy facet. powiedziała głośno i z szyderczym uśmiechem do niego ' wiesz co Ci powiem ? zadbam o to, żeby żadna dziewczyna nie cierpiała przez skurwieli takich jak wy ', obróciła się i ruszyła wzdłuż alejki ./emilsoon
|