upadam cicho.
przecież nie chcę Twoich łez.
czasami klękam, czasami leżę.
widzę Ciebie, i wszystko czuję
dokładnie tak samo jak trzy lata temu.
i kurwa, do cholery, ja pierdolę, mogę płakać
mogę krzyczeć, mogę milczeć, mogę upadać, podnosić się, tęsknić, błagać i mówić ci, że już nic nie znaczysz
a później spojrzeć w Twoje oczy, i znów paść na kolana.
|