cierpiałam i wciąż będę cierpieć , że poznałam kiedy kogoś takiego jak on . co z tego , że był piękny , śliczny , cudowny , jak doszczętnie wyrwał mi serce . nie obchodziło go to , że mroźnymi wieczorami uciekałam z imprez , kiedy nie wytrzymywałam widoku jego naćpanych oczu , nie mogłam słyszeć bełkotu z jego ust i nie byłam w stanie znieść wręcz agresywnego pożądania . nie ruszał go zbytnio widok moich podpuchniętych powiek każdego rana . nie wzdrygał się jak inni , kiedy widział moje pocięte nadgarstki . mówił mi : - maleńka , to tylko dla większej pizdy . przecież wiesz , że nigdy w to nie wpadnę . - doskonale okłamywał samego siebie , mnie nie zdołał .
|