Ona trwała nie długo, nie krótko..
Dla miłości najlepszy to czas.
Niosła tyle radości co smutku.
I wszystkiego w niej było w sam raz...
Tyle ile potrzeba słodyczy,
Przy czym wcale nie było jej brak.
Krzty goryczy, co jakby nie liczyć,
Nadawało wytworny jej smak..
|