Kilka, maksymalnie do kilkunastu sekund, kiedy patrzyłam na Ciebie tyle razy -przez tyle dni, często tworzą film, który z tych wielu kilkunastu sekundowych chwil trwa nawet całą godzinę. Dzieje się to głównie wieczorami lub nocami. Mimo tego czasu, od którego się skończyło, nadal te obrazy tkwią w mojej pamięci. Może 124 dni (od tylu dni go nie widuję) + ok. 730 (trwało to już od ok. dwóch zim wstecz) to mało? Wydaje mi się, że wystarczająco dużo, aby zapomnieć. Ale w tej sprawie pamięć mnie nie zawodzi. ...a na sprawdzianie z historii zapominam o prostych rzeczach, które pamiętałam jeszcze tuż przed schowaniem zeszytu. Co jeśli nie chcę się z tym pogodzić? ..
|