głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy
paoulina995 Pisała z nim . Tak zwyczajnie jak kolega z koleżanką .Napisała mu 'co tam powiesz' i miała nadzieję że odpisze jej 'że cię kocham A kiedyś będę tak odważna że n

paoulina995

paoulina995.moblo.pl
Pisała z nim . Tak zwyczajnie jak kolega z koleżanką .Napisała mu 'co tam powiesz' i miała nadzieję że odpisze jej 'że cię kocham
Pisała z nim . Tak zwyczajnie jak... teksty

paoulina995 dodano: 9 października 2010

Pisała z nim . Tak zwyczajnie jak kolega z koleżanką .Napisała mu 'co tam powiesz' i miała nadzieję że odpisze jej 'że cię kocham

A kiedyś będę tak odważna  że na... teksty

paoulina995 dodano: 9 października 2010

A kiedyś będę tak odważna, że na ulicy będę pytać dresów, czy chcą wpierdol.

jeśli ma się dla kogo wstawać... teksty

paoulina995 dodano: 9 października 2010

jeśli ma się dla kogo wstawać kocha się nawet poniedziałki

i żyli długo i szczęśliwie... teksty

paoulina995 dodano: 9 października 2010

i żyli długo i szczęśliwie , dopóki księżniczka z sąsiedniego królestwa nie założyła ładniejszej sukienki .

Wsuwam kolejną tabliczkę czekolady... teksty

paoulina995 dodano: 9 października 2010

Wsuwam kolejną tabliczkę czekolady i czytam archiwum na gg. Uśmiecham się kiedy widzę okienko, że jest dostępny i jak idiotka wysyłam kolejną wiadomość, na którą on nie odpisze..

nie jestem cierpliwa  a czekanie na... teksty

paoulina995 dodano: 9 października 2010

nie jestem cierpliwa, a czekanie na Ciebie boli i denerwuje mnie. chyba sobie pójdę.

moje powietrze jest różowego koloru... teksty

paoulina995 dodano: 9 października 2010

moje powietrze jest różowego koloru i pachnie jak Ty.

przyjaciele. lecz ona w głębi... teksty

paoulina995 dodano: 9 października 2010

przyjaciele. lecz ona w głębi liczyła na coś więcej. czasami jego komplementy wypełnione sarkazmem, znaczyły więcej, niż przyjazne słowa kogokolwiek innego. każdego wieczoru, dziękowała Bogu, za to, że może go widywać, mimo częstych kłótni i jego przykrych słów. kochała go, nie wiedziała dlaczego. kochała za ich dwoje. kochała mimo wszystko.

jeszcze tydzień temu kochała go... teksty

paoulina995 dodano: 9 października 2010

jeszcze tydzień temu kochała go całym sercem, nazywała najukochańszym, a nawet planowali ślub. Wczoraj zerwał z Nią, przez zdradę, wiadomo, której strony. Na długiej przerwie głośno opowiadała swoim koleżankom o tym, jaki on jest brzydki, jak to źle całuje i jaki badziewny charakter posiada. Nie zauważyła, że siedzi załamany pod ścianą. Typowe desperackie zachowanie porzuconej, pustej nastolatki, a jak często spotykane. Zamiast przeprosić robi idiotę, z drugiego niewinnego człowieka.

moja przyjaciółka próbowała... teksty

paoulina995 dodano: 9 października 2010

moja przyjaciółka próbowała zdobyć serce mojego ex. pisała do niego wieczorami, starała się z nim spotkać, mimo wszelkich niechęci z jego strony. wiedziała jaki ból mi sprawia, ale nie zwracała na to najmniejszej uwagi. w końcu zgodził się. poszli na ciastko, do cukierni. ona nawijała jak idiotka, on nawet jej nie słuchał, ale w pewnym momencie uciszył ją. jak możesz być taka fałszywa? -zapytał. dobrze wiesz, że zależy jej na mnie, a nie dajesz mi żyć. i ty śmiesz nazywać się jej przyjaciółką? zamilkła. on zostawił pieniądze na rachunek i wyszedł.

usłyszałam pukanie  otworzyłam... teksty

paoulina995 dodano: 9 października 2010

usłyszałam pukanie, otworzyłam drzwi, zobaczyłam sylwetkę chłopaka moich marzeń, to znaczy mojego byłego. - wpadłem po moje rzeczy - oznajmił. - proszę. reklamówka stała przygotowana w przedpokoju od tygodnia. - nie żałujesz?- zapytałam. - nie. proszę Cię, zerknij przez okno. prawie zemdlałam. stała tam moja przyjaciółka z wielkim pluszowym niedźwiadkiem, którego miałam dostać. - jesteś z nią? mój głos osłabł, powiedziałam to prawie szeptem. - tak. kocham ją. w jednym momencie straciłam dwie najbliższe mi osoby. i przekonałam się, że życie jest cholernie trudne i głupie.

wróciła do domu  po kolejnej fali... teksty

paoulina995 dodano: 9 października 2010

wróciła do domu, po kolejnej fali wyzwisk z jego strony. usiadła na balkonie w towarzystwie butelki wina. piła je łapczywie, płacząc przy tym. po pewnym czasie usłyszała znajomy głos i poczuła dłoń głaszczącą jej policzek. -już wszystko dobrze, obiecuję, że więcej nie będę tak robić. - powiedział. ona zaś rozbiła już prawie pustą butelkę o barierki otaczające ten mini taras. pokaleczyła sobie dłonie. wypier.dalaj - krzyknęła. - jesteś pijana, uspokój się. - nie jestem, nie mam tak słabej głowy jak Ty, wyjdź! nie dostaniesz kolejnej szansy. zrobił to co powiedziała, w jej oczach można było zobaczyć błysk satysfakcji. nareszcie spławiła tego, przeklętego dupka.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV