 |
malinka666.moblo.pl
Chciałabym żebyś w końcu zrozumiał jak głupie jest to co robisz i że kiedyś obróci się to przeciwko Tobie
|
|
 |
Chciałabym, żebyś w końcu zrozumiał, jak głupie jest to co robisz i że kiedyś obróci się to przeciwko Tobie
|
|
 |
W pewnym momencie wszystko zaczyna układać Ci się w jedną całość, ale ta całość nie jest taka, jaką chcesz widzieć.
|
|
 |
Chciałabym być czasem dla Ciebie taka wyjątkowa, niepowtarzalna, taka... taka, której nikt Ci nie zastąpi. Chciałabym mieć Cię czasem na własność. Tylko czasem. Tylko wtedy kiedy jesteś ze mną i kiedy ze mną nie jesteś
|
|
 |
Jesteś, jesteś, jesteś i nagle Cię nie ma. Znikasz, jak gdyby nic. Nie ma Cię, nie ma, nie ma i pojawiasz się. Znienacka, przez nikogo nie oczekiwany, po prostu jesteś. Nie mówisz dlaczego Cię nie było, co się stało, że zostawiłeś, po prostu wszyscy mają się cieszyć, że już jesteś. Wybacz, ale ja nie godzę się na takie zasady, albo jesteś, albo Cię nie ma. Bez żadnych przerw, tak po prostu, przez cały czas.
|
|
 |
Narobi nadziei, a później zostawi Cię, porzuci, zawiedzie, odejdzie. Ale przekonasz się sama, nie będę psuć niespodzianki.
|
|
 |
Bo miało być forever, a jest tylko sometimes
|
|
 |
Trzeba pogodzić się z tym, co jest i jak jest. To tyle.
|
|
 |
Zatrzaskując drzwi za sobą zwróć uwagę na klamkę, bo może być tylko z jednej strony..
|
|
 |
Wstajesz rano, jesteś jeszcze trochę zmęczona, mimo, że dopiero co wstałaś, trochę rozczochrana, mimo, że wieczorem Twoje włosy były idealnie ułożone, trochę męczy Cię kac, mimo, że wczorajsze ilości alkoholu wcale nie były takie duże. Docierasz do łazienki, patrzysz w lustro i widzisz siebie, która nie jest ani trochę ładna, czy zadbana. W tym momencie nasuwa Ci się pytanie, które ostatnio zadajesz sobie coraz częściej: 'Czy ktokolwiek chciałby budzić rano i widzieć mnie, będąc gotowym na spędzenie ze mną reszty życia?'. Odpowiedzi są różne, ale prawda jest jedna. Jeśli miłość połączy dwie osoby, to nawet poranki na kacu, czy też te poniedziałkowe nie będą takie złe, jak się wydają
|
|
 |
Leżę koło Ciebie, czuję Twoje ciepłe ręce, na moim ciele. Każdy ich ruch przyprawia mnie o dreszcze. Moja dłoń również wędruje wzdłuż Twojego rozgrzanego tułowia. Patrzymy sobie w oczy, uśmiechamy się niewinnie i cieszymy własną obecnością. Uwielbiam takie chwile.
|
|
 |
Nie chcę obudzić się pewnego dnia z myślą, że czas pogodzić się ze świadomością, że Ciebie nie ma. I to nie dlatego, że coś zjebałam, tylko dlatego, że Ciebie już po prostu na prawdę nie ma
|
|
 |
Był. Istniał. Oddychał. Nawet robił to całkiem niedaleko mnie, ale był w tym wszystkim tak przeraźliwie daleko. Znałam to. Ten stan. Te oczy. Źrenice zwężone pragnieniem śmierci, narkotycznym smakiem i nienawiścią do świata. Byłam. Istniałam. Oddychałam. Robiłam to całkiem niedaleko od niego. Pogrążona w wiecznym masochizmie wspomnień. Dzieliło nas bicie serc,które nie mogły się zsynchronizować. /esperer
|
|
|
|