|
loveshit.moblo.pl
reset reset reset kurwa czemu to nie działa
|
|
|
"reset", "reset", "reset" - kurwa , czemu to nie działa
|
|
|
mamo !
nie jestem uzależniona od komputera ,
tylko od osoby , z którą piszę
|
|
|
Jeśli ciało A olewa ciało B, to ciało B ma prawo przypierdolić ciału A.
|
|
|
Było późno wieczorem. Siedziała na ich ulubionej ławce w parku, patrząc w kierunku drzewa, na którym ją zawsze sadzał. Jedząc powoli kolorowe żelki, które jadali zazwyczaj razem, śmiejąc się przy tym z niczego, płakała i wspominała. Wspominała go. Jego piękne oczy, z których potrafiła wyczytać wszystko. Jego zawadiacki uśmiech, który robił gdy ona udawała, że się na niego obraża. Wspominała wszystko. Oprócz chwili, w której powiedział, przytulając ją mocno: 'Skarbie, będziemy już zawsze razem.' . Wiedziała, że nie kłamał. Lecz wspominając to, przypominała jej się jednocześnie jego ostatnia jazda motorem, przed którą obiecał, że niedługo wróci.
|
|
|
Poznali się zupełnie przypadkiem. Zaczęli ze sobą pisać, poznawać się.. ona darzyła go coraz większym uczuciem. Spotkali się. Byli ze sobą cały dzień. Była tak nim zaślepiona, że nie widziała iż traktuje ją tylko jak.. zwykłą kumpelę. Zwierzali się sobie. W końcu usłyszała od niego dwa, najbardziej przerażające słowa, o jakich nawet nie myślała. Z tęsknotą w oczach, zwierzył jej się: ''Kocham ją..''
|
|
|
Był piękny dzień. Słońce muskało ich twarz swoimi gorącymi promieniami. Siedzieli naprzeciwko siebie na zielonej łące i patrzyli sobie w oczy. W pewnej chwili posmutniał Mu wyraz twarzy, zrobił się poważny i zaczął powoli do niej mówić: - ''Kochanie, ja nie mogę tak dłużej..'' Wystraszona i zdezorientowana, pyta się: - ''Skarbie, co masz na myśli ?!'' - ''Nic, poprostu już mi gorąco w tym słońcu. Chodźmy w cień.'' Poczuła wielką ulgę: - ''Już myślałam..'' Nie zdążyła dokończyć, kiedy usiadł obok niej. Ich twarze się spotkały i już mieli zacząć się całować, kiedy on powiedział: - ''Nie martw się mała, nie przestanę Cię kochać. Jesteś moim największym skarbem, jaki kiedykolwiek miałem.''
|
|
|
Mów do mnie dużymi, drukowanymi literami i powoli bo wolno czytam. xd
|
|
|
na kolejnej , nudnej lekcji organizacyjnej wszyscy byli przymuleni - chłopacy siedzący z tyłu ze słuchawkami w uszach , inni prawie chrapali z głową na ławce , a ja siedziałam podparta na łokciu wpatrując się tępo w tablicę . po 30-minutowym monologu dotyczącym przedmiotowego systemu oceniania , nauczycielka wstając z krzesełka spytała : - ktoś ma jakieś pytania ? . - uniosłam energicznie rękę w górę . po wskazaniu przez nią mojej osoby zapytałam patrząc w Twoją stronę : - pani profesor , co to jest miłość ? - i w tym momencie poczułam na sobie wzrok wszystkich w klasie . nie , jednak nie wszystkich . ty nadal siedziałeś w tej samej pozycji . słyszałam tylko twoje ciche prychnięcie pod nosem . to była cała , konkretna odpowiedź , którą usłyszałam , i która zastąpiła mi wszystkie zbędne słowa .
|
|
loveshit dodał komentarz: |
12 kwietnia 2011 |
|
Abonent tymczasowo wkurwiony. Prosze pisać później, albo spierdalać.
|
|
|
wiesz ? gratuluję poziomu Twojej inteligencji , bo jej wynik jest naprawdę szokujący . najpierw mówisz mi , że nadal mnie kochasz , że tęskniłeś . a ja jak na idiotkę przystało - uwierzyłam . na drugi dzień prosto w oczy z uśmiechem na twarzy , który tak zajebiście kochałam , mówisz , że podoba Ci się ONA - moja przyjaciółka . a teraz to ja z uśmiechem na twarzy , a jednocześnie z bólem w sercu , stwierdzam iż od tamtego wieczoru nienawidzę Cię najbardziej na świecie !
|
|
|
Grała na lekcji wf w kosza. Ta lekcje miała razem z jego klasa. Jej drużyna wygrywała. Ale co spojrzała na Niego, siedzącego na ławce, to On momentalnie odwracał wzrok. Wiedziała, że patrzył się na nią. Biegła, kozłując piłka. Spojrzała na Niego, patrzył się. Straciła panowanie nad piłka, która przeleciała tuż nad jego głową. A ona sama wpadła na niego. Chciała od razu wstać, ale przytrzymał ja. Spojrzała na niego pytającym wzrokiem. W odpowiedzi usłyszała : 'kiedyś powiedziałaś , że jak cię złapie, to będziesz tylko moja. Wtedy odebrałem to jako żart. Ale wiesz.. Nie puszczę Cię dopóki nie zgodzisz się na spotkanie. Dziś o 17, tam gdzie kiedyś' . Zaczęła się do niego uśmiechać, pomimo tego, że kiedyś ja olał
|
|
|
|