głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy
landriina Nie naćpałam się wręcz przeciwnie jestem na odwyku. Już dobre parę miesięcy. Odzwyczajam się od Ciebie ale z każdym kolejnym dniem z brakiem Ciebie każdego kole

landriina

landriina.moblo.pl
Nie naćpałam się wręcz przeciwnie jestem na odwyku. Już dobre parę miesięcy. Odzwyczajam się od Ciebie ale z każdym kolejnym dniem z brakiem Ciebie każdego kolejnego
Nie naćpałam się  wręcz... teksty

landriina dodano: 13 marca 2011

Nie naćpałam się, wręcz przeciwnie - jestem na odwyku. Już dobre parę miesięcy. Odzwyczajam się od Ciebie, ale z każdym kolejnym dniem, z brakiem Ciebie każdego kolejnego dnia umieram. Ból rozrywa moje serce w każdej kolejnej sekundzie. Te wszystkie Twoje wiadomości, słowa, gesty, spojrzenia, akcje zazdrości i miłości, leżą głęboko na dnie tego czegoś po lewej stronie, a Ty to tak rozwalasz bez skrupułów. Koleś, zrozum, że ja Cię dalej kocham. Mimo tych Twoich pieprzonych, nieznośnych, cholernych wad, mimo Twoich błędów, mimo Twojego zagubienia się, mimo wszystko - kocham Cię. I tyle.

Fajnie jest stwarzać pozory  że... teksty

landriina dodano: 13 marca 2011

Fajnie jest stwarzać pozory, że jest się silną, mocną w słowie i pewną siebie nastolatką. Ale rzeczywistość jest inna. Gdybyś tylko chciała, widziałabyś tę prawdę, a nie to, co chcesz widzieć. Otwórz oczy, spójrz w moje zmęczone i cierpiące oczy, a gwarantuje, że zmienisz zdanie. Musisz chcieć. Ale po co, nie? Po co widzieć prawdziwą prawdę, skoro Twoja prawda Ci lepiej pasuje, nie ważne, że to mnie chujowo rani. Nie. Najważniejsze, żebyś Ty miała co o sobie opowiadać.

Wychodzę z klatki  a tu stoisz Ty ze... teksty

landriina dodano: 13 marca 2011

Wychodzę z klatki, a tu stoisz Ty ze swoimi kumplami, robiąc coś w masce auta. Byłeś bez koszulki, co mnie rozproszyło, ale nie patrzałeś się w moją stronę. Kulejąc, przeszłam obok Was, kiwając głową jako 'cześć' do Twoich kumpli i modląc się, żeby nic nie powiedzieli Tobie, ale od razu Cię szturchnęli. Spojrzałeś na mnie, zostawiłeś to auto i podszedłeś do mnie. 'Co Ci w nogę?' Zapytałeś, widząc, że kuleję. 'Coś mi w kolanie przeskoczyło.' Ten zapach uderzający o moje nozdrza. Te oczy przyprawiające moje serce o zawał. Te idealne ciało, sprawiające, że moje nogi się uginały. To wszystko miało sprawić, że będę miała ochotę się rozbeczeć, ale nie. Uśmiechnęłam się, byłam zadowolona. Nawet na pożegnanie dałam Ci buziaka w policzek. Chyba nadszedł czas w którym mogę powiedzieć, że jestem gotowa, by być Twoją przyjaciółką. I nawet mi się to podoba. Wolę mieć taki kontakt, niż nie mieć żadnego.

POJAWIŁ SIĘ NOWY ROZDZIAŁ NA... teksty

landriina dodano: 13 marca 2011

POJAWIŁ SIĘ NOWY ROZDZIAŁ NA BLOGU! : http://believeinmylove.blogspot.com/

Wychodzę z domu  ledwo co chodzę... teksty

landriina dodano: 12 marca 2011

Wychodzę z domu, ledwo co chodzę przez zepsute kolano, a tu była mojego kumpla ze swoim nowym. Zmierzyłam ją wzrokiem, a w głowie przeleciał utwór fałszywe dziwki, co wcale mnie nie dziwiło. 'Proszę, jaka ciamajda' Powiedział jej nowy, kierując te słowa do mnie, zobaczywszy, że kuleję. 'Wolę być ciamajdą, niż tanią dziwką' Odpowiedziałam i poszłam w swoją stronę. 'Co powiedziałaś?' Zapytał, podchodząc do mnie. Był wkurwiony. Zaśmiałam się. 'No tak. W zasadzie nie zerwali ze sobą, a ona ma już innego. A później jeszcze jak on wróci, to będzie chciała do niego wrócić. A Ty ją bronisz, o matko. Z resztą, krzyż na drogę. Trafił swój na swego.' Powiedziałam i minęłam ich, trącając jej ramię. Od razu poczułam ból w lewej ręce. 'Zostaw mnie!' Warknęłam. 'Odpierdol się od niej.' Wywróciłam oczami. 'To niech ona mi obieca, że zniknie z jego życia na zawsze. I nigdy się do niego nie odezwie. Obiecaj.' Naciskałam, lecz się nie odzywała. 'Widzisz. Dobrze mówię. Dziwka i tyle.' Rzuciłam, odchodząc.

Wyszłam z psem na spacer.... teksty

landriina dodano: 12 marca 2011

Wyszłam z psem na spacer. Włożyłam słuchawki w uszy, włączyłam ulubione kawałki i szłam gdzieś, nie ogarniając gdzie. W końcu doszłam do tak zwanej ślepej uliczki, musiałam się wrócić, nie miałam innego wyboru. Zawołałam psa i wpadłam na kogoś. 'Prze.. Sorry.' Powiedziałam, ogarniając, że wpadłam na Ciebie. Minęłam Cię i poszłam. 'Czemu uciekasz? Co ja Ci zrobiłem? Chcę pogadać!' Krzyknąłeś za mną. Zaczęłam biec, żeby nie wdać się w konwersację z Tobą. Nagle złapałeś mnie w pasie, odwracając w swoją stronę. Mój pies skoczył na Ciebie wściekły, próbując mnie bronić. Wzięłam go szybko na ręce. 'Kiedyś mnie lubił. Myślałem, że na mnie nie skoczy.' Powiedziałeś, oglądając swój rękaw. Parsknęłam. 'A jednak. Widzisz, nawet on wie, że przez Ciebie cierpiałam. Chce mnie od Ciebie uchronić, wszyscy chcą, ale Ty dalej pojawiasz się w moim życiu. Możesz chociaż raz coś dla mnie zrobić? Wróć, owszem. Ale nie na chwilę, tak na zawsze. Do końca życia. Wtedy Cię przyjmę do siebie.' I odeszłam.

Nie ma niczego  czego bym nie... teksty

landriina dodano: 11 marca 2011

Nie ma niczego, czego bym nie zrobiła, bym mogła poczuć Twój zapach zaraz przy moim. Czasami mam ochotę zadzwonić do Ciebie i poprosić o spotkanie, tylko dla tego zapachu, ale po chwili opamiętuję się. Uzależniłam się od niego, uzależniłam się od Twojego zapachu. A Ty tak bezczelnie, bez żadnego przygotowania zabrałeś mi go. To był taki odwyk. Teraz wiem, co czują narkomani, alkoholicy i palacze. Wiem, bo gdyby była możliwość po raz kolejny poczuć Twój zapach, nie zawahałabym się. Dobrze o tym wiesz.

Kiedyś zadali mi pytanie  co bym... teksty

landriina dodano: 11 marca 2011

Kiedyś zadali mi pytanie, co bym zrobiła, gdybym miała jeden dzień. Nie wiedziałam. Dziś wiem. Poszłabym do Ciebie, powiedziała, jak bardzo Cię kocham, jak bardzo tęsknię, ówcześnie żegnając się z przyjaciółmi. Byłabym dla Ciebie miła, prosiłabym, byś dał mi ten jeden, ostatni dzień. Śmiałabym nawet tam płakać o ten dzień, śmiałabym się o niego bić. Byleby był spędzony z Tobą. A na koniec, po ostatnim pocałunku powiedziałabym 'żegnaj, już nigdy więcej mnie nie zobaczysz, nie usłyszysz, nie poczujesz. Żałujesz? Pamiętaj, że swego czasu mogłeś mieć to zawsze i na zawsze.' I odeszłabym sama, bez niczyjej pomocy. Później stanęłabym na moście i czekała na ten pierdolony koniec.

http:  www.formspring.me landriiina... teksty

landriina dodano: 11 marca 2011

  CZ3   Podbiegłam do Ciebie... teksty

landriina dodano: 11 marca 2011

[ CZ3 ] Podbiegłam do Ciebie, zaczęłam błądzić rękoma po Twoim ciele. Nie umiałam nic powiedzieć, miałam wielką gulę w gardle. 'Nie..' Szeptałam, co później przemieniło się w przeraźliwy krzyk. Po chwili przyjechała karetka, policja. Ktoś mnie odciągnął i wtulił w swoją pierś tak, że nic nie widziałam. Odepchnęłam go w końcu i próbowałam ogarniać co się dzieje. Wszyscy spowolnili, Ciebie nie było. Rozejrzałam się, zawijali Cię w folię. Zaczęłam krzyczeć, rzuciłam się do Ciebie. Wrzeszczałam, że to nie tak miało być, że zabiłam Cię, że przeze mnie umarłeś. A potem pocałowałam Cię, ostatni raz. Uszło ze mnie życie. Policja mnie odciągnęła, zaczęli zadawać różne pytania. Odeszłam od nich, nie mówiąc ani słowa. Wołali mnie, a ja we łzach przypominałam sobie wspólne chwile, kładąc się na moście. Naszym moście.

  CZ2   'Śmierdzisz wódką.'... teksty

landriina dodano: 11 marca 2011

[ CZ2 ] 'Śmierdzisz wódką.' Odparłam i odsunęłam się. Wstałeś, poszedłeś do łazienki i wróciłeś z resztkami pasty na buzi. Zaśmiałam się i starłam ją. 'Masz dziewczynę.' Przypomniałam. Wziąłeś komórkę, nabazgroliłeś jakiegoś esa. 'Już nie.' Odłożyłeś ją i przyciągnąłeś mnie do siebie. 'Nie kochasz mnie przecież.' Zacytowałam Twoje słowa, które wypowiedział kiedyś. 'Kocham.' Odpowiedziałeś i złapałeś mnie za brodę, całując mnie. Odsunęłam się. 'Nie możemy.' Wybełkotałam, odsuwając się. 'Czemu?' Wstałam i stanęłam w drzwiach. 'Pijany jesteś, jutro nie będziesz nic pamiętał.' Skierowałam się w stronę drzwi. 'Nie odchodź, bo znów wyjdę za Tobą.' Przypomniałeś. Odetchnęłam głęboko i wyszłam. Od razu wyszedłeś za mną bez koszulki. 'Idź do domu, przeziębisz się.' Powiedziałam i przyspieszyłam kroku. Przebiegłam na drugą stronę, nieruchliwej ulicy. Ty chciałeś zrobić to samo, a naprzeciwka bardzo szybko jechał samochód. Nim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, Ty już leżałeś na ziemi.

  CZ1  Usiadłam na schodach  kiedy z... teksty

landriina dodano: 11 marca 2011

[ CZ1] Usiadłam na schodach, kiedy z naprzeciwka szedłeś Ty nieźle najebany. Podbiegła do Ciebie jakaś laska, a Ty ją odepchnąłeś i zacząłeś wrzeszczeć, że kochasz mnie i chcesz, bym to ja tam była. Wstałam i podeszłam do Ciebie. 'Spadaj' Warknęła tamta. 'Słuchaj, wołał mnie. Zaprowadzę go do domu i sobie pójdę, a następnym razem go pilnuj, bo jak się znowu upije, to znowu będzie gadał tę nieszczęsną prawdę' Wypaliłam i skarciłam ją wzrokiem. 'Słońce, wybacz mi. Proszę. Kocham Cię z całego serca, nigdy nie przestałem o Tobie myśleć.' Powiedziałeś, klękając na kolanach. 'Wstań, pójdziemy do domu i tak pogadamy, okej?' Zapytałam i pomogłam Ci wstać. Poszliśmy do Ciebie, położyłam Cię, zdjęłam koszulkę i przykryłam kocem. Gdy wydawało mi się, że śpisz, wyszłam i skierowałam się do domu. Po chwili usłyszałam Twoje krzyki i wołania, wróciłam się. 'Miałeś spać!' Krzyknęłam i znów zaprowadziłam Cię do pokoju. 'Nie odchodź, bo znów wyjdę za Tobą.' Powiedziałeś, przyciągając mnie do siebie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV