 |
20.12.2015 Myślałam, że napiszę jedna notkę i zapomnę. Mimo to jednak coś spowodowało, że tu wróciłam. Jest niedziela, za 4 dni święta. Mogą to być jedne z najgorszych ale też i jedne z tych najlepszych. Wszystko jest w jego rękach.
|
|
 |
10.12.2015 (cz1)
To pierwszy wpis. Przyznam, że chcę napisać tak wiele i nie wiem od czego zacząć. Jest tak wiele chwil, których nie chciałabym zapomnieć. Dlatego założyłam tutaj konto, żeby nigdy.. nie zapomnieć. Możliwe, że jestem typową nastolatką z typowymi problemami. Właśnie o nich mam zamiar tutaj pisać. Szkoła, rodzice.. chłopak. Właśnie chłopak.. to pewnie o nim będzie tutaj najwięcej. Dlaczego? Budzę się myślę o nim, idę spać myślę o nim. Nie piszę 'mój chłopak' bo nigdy do końca nie wiem, czy on naprawdę jest mój.
|
|
 |
(cz2)
W chwili, kiedy pierwszy raz go zobaczyłam miałam mieszane uczucia co do jego osoby. Nieziemsko przystojny, wysoki, ciemny blondyn o brązowych oczach. Jego olśniewający uśmiech powaliłby na kolana nawet feministki. Ma idealne ciało, codziennie spędza godziny na siłowni. Nie muszę chyba dodawać, że na jego widok dostałam palpitacji macicy. Dopiero kiedy powiedział do mnie "Cześć" wiedziałam, że to nie sen, a ja byłam tą szczęściarą, którą zaprosił na gofry. Przedstawiam go jak jakiegoś Adonisa ale powracając do mieszanych uczuć. Czy tylko ja, jak widzę przystojnego kolesia myślę, że nie ma nic więcej do zaoferowania poza ładną buzią? Mam nadzieję, że nie wyjdę na osobę która 'ocenia książki po okładce' lecz miałam obawy. Jedyne myśli jakie przychodziły mi do głowy „Ok?! Co teraz?! O czym ja mam z nim rozmawiać? O sporcie, czy o sporcie?!”.
|
|
 |
(cz3) A teraz.. jak było naprawdę...
Jestem strasznie zła na siebie, że mogłam pomyśleć o nim w taki sposób. Wystarczyło 15 minut rozmowy, a ja już byłam zszokowana ogromem wiedzy jaki posiada i inteligencji. Z tego wrażenia aż 15 minut kartkowałam menu nie przeczytawszy ani jednego słowa.. ba! Ani jednej litery karty. Cały czas po kryjomu próbowałam się szczypać w rękę pod stołem (narobiłam sobie niezłe pobojowisko siniaków). Zadawałam sobie w kółko jedno pytanie „CZY TEN CHŁOPAK MOŻE BYĆ PRAWDZIWY? CZY JA ŚNIĘ?”. Szczerze mówiąc to ja do tej pory nie wierzę, że to wszystko co jest między nami, jest prawdziwe.
|
|
 |
(cz4)Poza tym wszystkim, co piękne, jest też druga strona medalu. Dla wszystkich innych ludzi on jest zwyczajnym chamem.. Dla wszystkich innych ludzi.. tylko nie dla mnie. Obserwując go w towarzystwie innych ludzi, widząc jak się zachowuje.. nie poznaję go. Jak to możliwe, że dla mnie staje się całkiem inny w ułamku sekundy. Jest miły, zatroskany, czuły.. nawet od czasu do czasu kusi się o romantyzm. Właśnie tego się boję, że kiedyś coś się popsuje i będzie dla mnie taki jak dla wszystkich innych, a 'mój A.' jakiego znam przestanie istnieć. Czy warto? Czas pokaże..
|
|
|
|