głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy
jakaschiza Przyjeto blondynke na okres probny do malowania ciaglej linii na jezdni Pierwszego dnia pomalowala 10km drugiego 5 a trzeciego tylko 1. Wezwano ją na dywanik: c

jakaschiza

jakaschiza.moblo.pl
Przyjeto blondynke na okres probny do malowania ciaglej linii na jezdni Pierwszego dnia pomalowala 10km drugiego 5 a trzeciego tylko 1. Wezwano ją na dywanik: co z
Przyjeto blondynke na okres probny do... teksty

jakaschiza dodano: 15 marca 2012

Przyjeto blondynke na okres probny do malowania ciaglej linii na jezdni, Pierwszego dnia pomalowala 10km, drugiego 5 a trzeciego tylko 1. Wezwano ją na dywanik: -co z panią jest? tak pięknie pani zaczęła a teraz tylko kilometr? A blondyna na to - no tak, ale przeciez mam coraz dalej do wiadra z farbą!!

Facet po studiach dostal pierwsza... teksty

jakaschiza dodano: 15 marca 2012

Facet po studiach dostal pierwsza prace w supermarkecie. Pierwszego dnia jego szef mówi: - Wez miotle i pozamiataj tu troche. - Alez prosze pana, ja skonczylem SGH! - Aaa to przepraszam, nie wiedzialem. Wiec tak: to jest miotla, a tak sie zamiata.

Panie doktorze  łykam te tabletki... teksty

jakaschiza dodano: 15 marca 2012

Panie doktorze, łykam te tabletki, łykam, ale nie chudnę. - To nie możliwe! A bierze je pani, tak jak kazałem, dziesięć razy dziennie? - Oczywiście. Jedna po każdym większym posiłku.

Młody plemnik zapytuje starego... teksty

jakaschiza dodano: 15 marca 2012

Młody plemnik zapytuje starego plemnika: - co mam robic jak juz dojdzie do wytrysku? Stary sie usmiechnal i mowi: - sluchaj synu! jak juz bedzie po wytrysku to musisz zapieprzac ile wlezie zeby byc na czele peletonu; jak juz poczujesz ze slabniesz to bedzie oznaczac ze zblizacie sie do celu; wtedy powinienes zobaczyc taka ladna , duza kule; wtedy przyspieszysz zeby byc pierwszym i jak juz do niej dobiegniesz to musisz sie zatrzymac, ladnie uklonic, przedstawic i ona wtedy Cie wpusci do srodka; mlody jak uslyszal tak zrobil; zapiernicza po wytrysku ile wlezie , poci sie dyszy ale jest pierwszy; na plecach czuje oddech peletonu lecz wciaz przewodzi stawce; w pewnym momencie wypadaja zza zakretu plemnik patrzy - a tem dwie kule! podrapal sie w glowe ogonkiem i mysli: kurcze miala byc jedna kula ale moze sie cos staremu pomylilo; zrobie jak kazal, jedna kula w te czy wewte to zadna roznica; uklonil sie zatem ladnie i powiedzial: -dzien dobry, jestem plemnik! kule zawirowaly, uklonily sie rowniez i powiedzialy: - dzien dobry, jestesmy migdałki...

Lekcja religii dla dorosłych.... teksty

jakaschiza dodano: 15 marca 2012

Lekcja religii dla dorosłych. Ksiądz po kolei omawia 10 przykazań. Po przerobieniu przykazania "szanuj ojca swego i matkę swoją" ksiądz pyta grupy: - A które przykazanie uczy jak traktować swego współmałżonka? Natychmiast odpowiada jakiś starszy facet: - Nie zabijaj.

Pasażer pociągu wracając z wagonu... teksty

jakaschiza dodano: 15 marca 2012

Pasażer pociągu,wracając z wagonu restauracyjnego,nie może znależć swojego przdziału.Konduktor stara się pomóc -Może było coś charakterystycznego w Pańskim przedziale?? -Tak...Za oknem był las.

Przed wystawą eleganckiego butiku... teksty

jakaschiza dodano: 15 marca 2012

Przed wystawą eleganckiego butiku stoi kobieta i ogląda buty. Podchodzi do niej mężczyzna i mówi: - Kupię pani te buty, jeśli się pani ze mną prześpi. Kobieta pomyślała chwilę i mówi: - No dobrze, ale muszę pana ostrzec, że ja nie lubię seksu. Poszli do niego. Kobieta położyła się bez ruchu na łóżku, zostawiając sobie na nogach nowe buty i przez cały czas leży jak kłoda. Gdy facet miał już kończyć, ona zadarła do góry nogi i krzyczy: - O, taaaak! Jeeest! Super!!! Facet zdziwiony: - Myślałem, że pani nie lubi seksu. - Nie lubię, ale strasznie się cieszę na te nowe buty!

  Dzwoni telefon. Blondynka podnosi... teksty

jakaschiza dodano: 15 marca 2012

- Dzwoni telefon. Blondynka podnosi słuchawkę i słyszy: - Czy to ty, kochanie? - Tak, a kto mówi?

Wchodzi facet do ortopedy i mówi:... teksty

jakaschiza dodano: 15 marca 2012

Wchodzi facet do ortopedy i mówi: - Panie doktorze, mam problem. - Tak, słucham? - Od kilku dni mam taki sam sen. - To znaczy? - Leżę sobie na łóżku, gdy nagle do mojej sypialni wchodzi 5 cudownych seksownych kobiet, podchodzą do mnie i zaczynają mnie rozbierać i mają ogromną ochotę na dziki sex. - I co dalej? - Wtedy ja wstaję i wyrzucam je wszystkie za drzwi... - No, ale w czym mogę panu pomóc? - Połam mi pan ręce...

Doktor bije się z myślami:... teksty

jakaschiza dodano: 15 marca 2012

Doktor bije się z myślami: -Przecież nie jestem pierwszym lekarzem, który spał ze swoją pacjentką. To go trochę uspokoiło, ale odezwał się w nim głos wewnętrzny: -No tak, Stefan, ale ty jesteś weterynarzem...

Przychodzi Jasio do domu i krzyczy :... teksty

jakaschiza dodano: 15 marca 2012

Przychodzi Jasio do domu i krzyczy : - Tato, tato !!! Jutro się żenię !!! - Żenisz ?? A jak ma na imię ta wybranka ?? - Ano Roman - Roman ?? Ale przecież to chłopiec !! - Chłopiec ?? Co wyście wszyscy się na tego chłopca uparli?! Roman kończy jutro czterdziestkę! A wy wszyscy chłopiec i chłopiec !!!

Straszna wichura się rozpętała. Na... teksty

jakaschiza dodano: 27 luty 2012

Straszna wichura się rozpętała. Na wysokim drzewie w zacisznej dziupli siedzi puchacz i raz po raz wypycha na zewnątrz jedną sówkę po drugiej. - Musicie nauczyć się latać! - tłumaczy cierpliwie. - Odbijacie się i hop! Lecicie. Sówki opierają się, straszliwy wiatr je przeraża ale ojciec bierze je i kopami w zadek ekspediuje z drzewa. Mordercze podmuchy porywają ptaszki i roztrzaskują o drzewa, o skały to znów ciskają nimi o ziemię. Plask! Łup! Ciap! Łubudu! Po chwili nie zostaje już ani jedna tylko wokół wszystko upstrzone jest flakami i pierzem. Ojciec zasępia się i mruczy: - No tak, a ja myślałem, że mój stary się przejęzyczył jak mówił "Pamiętaj synu, nie rzucaj sów na wiatr!"

Poprzednia
1
2 3 4 5 ... 6 Następna
Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV