|
dziewczyna_z_szraosci.moblo.pl
wracając ze szkoły dostałam sms'a od przyjaciela Mała dawaj na boisko za 10 minut gramy. bez zastanowienia poszłam mimo to że nie miałam najmniejszej ochoty grać.
|
|
|
wracając ze szkoły, dostałam sms'a od przyjaciela "Mała dawaj na boisko za 10 minut gramy." bez zastanowienia poszłam, mimo to, że nie miałam najmniejszej ochoty grać. po założeniu korków i krótkiej rozgrzewce, zobaczyłam, że siedzisz na trybunach. serce biło jak szalone, nie mogłam się skupić na grze. ale kiedy usłyszałam Twój okrzyk " jedziesz Mała, ognia!" dostałam skrzydeł i strzeliłam jedyną bramkę w meczu. kiedy zeszłam z boiska, podszedłeś do mnie, dałeś słodkiego buziaka i powiedziałeś " widzimy się wieczorem, co?" szkoda tylko, że to nie amerykański film w którym wieczór to określone miejsce i godzina.
|
|
|
Siedząc dziś na ławce w parku, myślała o swoim życiu. Zobaczyła, że na ławce obok siedzi jakaś staruszka i wtedy doszło do niej, że i ją to czeka. Za kilkadziesiąt lat, wszystkie życiowe porażki, złamane serca nie będą już ważne. To wszystko gdzieś przepadnie. Niespełnione marzenia, niewykorzystane szansy. Nie dostanie już drugiej szansy na życie. Wstała, uśmiechnęła się sama do siebie i postanowiła zmienić swoje życie. Nie wiedziała, czy jej to wyjdzie, lecz wiedziała, że musi spróbować. ..
|
|
|
Świat schodzi na psy. Bo dziś jednym z największym atutów i priorytetów jest nie słuchanie rodziców, wagary i zeszmacenie się. A jeszcze jak do tego zniszczymy komuś życie to już w ogóle - nobel! Gdzie te czasy kiedy można było powiedzieć "sorka ale nie będzie mnie na imprezie. Idę do babci na urodziny". Dziś takie zdanie równoważna jest z obniżeniem swojej pozycji stadnej o co najmniej nieskończoność, zejście na setny plan i stanie się kozłem ofiarnym - bo przecież jak można woleć babcie od schlania dupy i orzygania połowy ulicy z bandą osób, które znasz od miesiąca.
|
|
|
Skarbie, kiedyś zrozumiesz , że nie możemy być razem.To nie ten czas, nie to miejsce.Więc proszę Cię zrozum.Nie mogę na Ciebie spojrzeć , bo od razu topię się w tym lazurowym morzu.Nie rozpaczaj , nie przeżywaj , przecież mówię , że kiedyś zrozumiesz.Choć w moich oczach błyszczą przezroczyste łzy.
|
|
|
Tak, mogę powiedzieć głośno i otwarcie , że... uwielbiam zimę i jej piękno.Oczywiście gdy jest prawdziwa.Te prószące się z nieba płatki śniegu spadające na moją głowę , są cudowne.Po prostu mogę się w nie wpatrywać godzinami stojąc z parującą herbatą w dłoniach przy oknie rozgrzanym od kaloryfera.
|
|
|
miliony razy wyobrażałam sobie nas razem. wspólne spacery, przerwy w szkole i filmy w kinie. wszystkie te chwile były wspaniałe. nawet nasze rozstanie było najbardziej idealnym rozstaniem na świecie. ale to tylko marzenia. zwykłe bezwartościowe marzenia
|
|
|
-Wytłumacz mi co to jest miłość.? -Tłumaczę ci po raz piąty a ty dalej nie kminisz.? -Niee proszę prościej . -Okay . To będzie najprościej słuchaj uważnie:Miłość jest jak matematyka ON+ONA=MIŁOŚĆ. Rozumiesz to jest jak ten ON i ta ONA się lubią lubią . -Aaa teraz kminie można podmienić te ON i ONA na nasze imiona. To będzie nasza matematyczna miłość .
|
|
|
-Wytłumacz mi co to jest miłość.? -Tłumaczę ci po raz piąty a ty dalej nie kminisz.? -Niee proszę prościej . -Okay . To będzie najprościej słuchaj uważnie:Miłość jest jak matematyka ON+ONA=MIŁOŚĆ. Rozumiesz to jest jak ten ON i ta ONA się lubią lubią . -Aaa teraz kminie można podmienić te ON i ONA na nasze imiona. To będzie nasza matematyczna miłość .
|
|
|
przychodzi chwila, kiedy klękasz z bezsilności. zwyczajnie się poddajesz, tracą wszelką wiarę na lepsze jutro. wiedząc, że zgotowałeś sobie piekło na swoje osobiste życzenie. że tak naprawdę każdy z Twoich problemów jest z Twojej osobistej winy. zaczynasz nienawidzić samego siebie za to, kim jesteś. za to ile popełniłeś błędów. nie potrafisz sobie wybaczyć, że nie jesteś w stanie cofnąć czasu.
|
|
|
lubię prowokować , wrednie się odzywać i mieć wyjebane na wszystko. to ja łamię wszelkie zasady , nic sobie z tego nie robiąc. pale w publicznych miejscach - gdy tylko mam na to ochotę , kłócę się z kanarem - nie podając prawdziwego nazwiska do mandatu , gram na nerwach sąsiadów. chodzę do szkoły w miniówie i czerwonych szpilkach - jeśli najdzie mnie ochota na kopiowanie nastoletnich laleczek. kłócę się z pracodawcą , gdy tylko coś mi się nie spodoba. i ogólnie sram na system i mam wszystkich gdzieś !
|
|
|
Pamiętam dzień, w którym pierwszy raz do mnie napisałeś. Byłam zaskoczona. Nie mogłam uwierzyć, że ktoś taki jak Ty mógłby zainteresować się moją osobą. Ale tak było. Pamiętam naszą pierwszą rozmowę, spotkanie. W końcu nasz pierwszy pocałunek. Pamiętam wszystko choć od naszego ostatniego spotkania minęły 2 lata, lata, które odmieniły moje życie, które przewrócił je o 180 stopni, które rozpieprzyły wszystko co było tak poukładane. Dziś to ja spędzam samotne wieczory, to ja płacze w poduszkę i śpię z pluszakiem nazwanym Twoim imieniem. Zrobiłabym wszystko by móc choć na chwilę utonąć w Twoich ramionach i zatopić swoje usta w Twoich wargach. Nawet nie wiesz jak mi cholernie Ciebie brakuje!
|
|
|
spotykasz osobę, której nie widziałeś nie zliczoną ilość lat. na początku, przyglądasz jej się ukradkiem, albowiem 'wygląda znajomo'. nieśmiało się witasz, z nadzieją, że to TA, osoba. że nie wyjdziesz na desperata. odzywa się. Twoje bębenki wariują. poznają dawno nie słyszany głos. brzmi znajomo, a jednak tak obco. to zadziwiające jak niegdyś bliskie naszemu sercu osoby, są w stanie się od nas oddalić. potrafią zabrać cząsteczkę naszego serca bezpowrotnie. a gdy z powrotem ją dostajemy, nasze serce je odrzuca, uznając za nie pasujący już element układanki.
|
|
|
|